K: Czy może mi pani zmielić tę kawę?
S: Tak, oczywiście. Jak ją zmielić?
K: No... tak zmielić... no do jakiegoś woreczka, bo ja nic nie mam...
poniedziałek, 12 października 2009
Mielenie raz jeszcze
Etykiety:
kawa,
mielenie,
opakowanie
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Różnica
Sprzedawca: - Kawa ma być zmielona czy w ziarnie?
Klientka: - A jaka jest różnica?
Nadesłała Emka, dziękujemy!
Klientka: - A jaka jest różnica?
Nadesłała Emka, dziękujemy!
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
Wyłącznik dzwoneczkowy
Czy maja Państwo może taki kołyskowy włącznik ale "dzwoneczkowy"?Chodzi mi o taki,który działa na zasadzie dzwonka do drzwi czyli jak go naciskam to działa a jak puszczam to się automatycznie wyłącza.Potrzebny mi taki do samochodzika akumulatorowego dla syna do nożnego pedała.Włącznik,który jest mi potrzebny powinien mieć 6 nóżek(po 3 na tor).Nie znam fachowej nazwy takiego włącznika ale myślę,że opis jest dość wyjaśniający.Pozdrawiam JXXXXXXX
Tak, to kobieta.
Etykiety:
e-mail,
kobieta,
samochodzik,
włącznik,
zabawka
czwartek, 30 lipca 2009
niedziela, 12 lipca 2009
CV
Osoby odpowiadające na ofertę pracy w pewnym sensie również można potraktować jako Klientów. D nadesłała dwa urocze CV, których (chcąc zachować pozorną obiektywność) komentować nie zamierzam - pozostawiam to Wam :)


Etykiety:
cv,
praca,
rekrutacja
wtorek, 7 lipca 2009
Jak poprawić sytuację małej firmy - nasze porady
Jeśli pracujesz w małym sklepiku, gdzie jest spokój, cisza i brak klientów - są trzy niezawodne sposoby na zwabienie ich i zwiększenie sprzedaży.
1. Zauważasz smugi na podłodze, które absolutnie nie mogą czekać do następnego rutynowego sprzątania i postanawiasz ją umyć. Kiedy tylko skończysz, na mokrą jeszcze podłogę z pewnością wejdzie klient.
2. Zaczynasz coś jeść. Najlepiej, jeśli jest to coś oblepiającego zęby, albo przynajmniej z keczupem. Kiedy weźmiesz dużego, zatykającego usta gryza, ktoś na pewno wejdzie.
3. Postanawiasz wyjść do łazienki. Do jednej ręki bierzesz klucze, do drugiej karteczkę z uniwersalnym napisem: "zaraz wracam" i robisz krok w stronę drzwi. Niezawodne.
Wymienione sposoby można stosować naprzemiennie przez cały dzień, w sposób pewny zapewniając firmie zysk i rozwój.
1. Zauważasz smugi na podłodze, które absolutnie nie mogą czekać do następnego rutynowego sprzątania i postanawiasz ją umyć. Kiedy tylko skończysz, na mokrą jeszcze podłogę z pewnością wejdzie klient.
2. Zaczynasz coś jeść. Najlepiej, jeśli jest to coś oblepiającego zęby, albo przynajmniej z keczupem. Kiedy weźmiesz dużego, zatykającego usta gryza, ktoś na pewno wejdzie.
3. Postanawiasz wyjść do łazienki. Do jednej ręki bierzesz klucze, do drugiej karteczkę z uniwersalnym napisem: "zaraz wracam" i robisz krok w stronę drzwi. Niezawodne.
Wymienione sposoby można stosować naprzemiennie przez cały dzień, w sposób pewny zapewniając firmie zysk i rozwój.
poniedziałek, 25 maja 2009
Marzy mi się czasem taka kartka na szybie...
Sklep informuje, że nie posiada:
- herbaty
- czajniczków do herbaty
- miotełek do sprzątania okruszków ze stołu
- tykw do mate
- hebanowych główek
- rękodzieła afrykańskiego
- młynków do pieprzu
- półeczek
- otwieraczy do wina
- "czegokolwiek z kotem/słoniem/samochodem"
- rozkładu jazdy PKP
- przechowalni bagażu
- garnka do ziemniaków
- ŻADNYCH informacji.
(Lista stworzona przy współpracy Emki.)
- herbaty
- czajniczków do herbaty
- miotełek do sprzątania okruszków ze stołu
- tykw do mate
- hebanowych główek
- rękodzieła afrykańskiego
- młynków do pieprzu
- półeczek
- otwieraczy do wina
- "czegokolwiek z kotem/słoniem/samochodem"
- rozkładu jazdy PKP
- przechowalni bagażu
- garnka do ziemniaków
- ŻADNYCH informacji.
(Lista stworzona przy współpracy Emki.)
poniedziałek, 18 maja 2009
Przegląd znajomych
Ja: Dzień dobry.
K (zupełnie mi obca): Dzień dobry, nie wiem, czy kupować kawę, bo Boguś ma mi przywieźć... No ale dobrze, poproszę dziesięć deko miętowej.
Ja: Proszę uprzejmie.
K: I lody waniliowe do tego.
Ja: Niestety nie mamy lodów.
K: Ja wiem, ale ja do tego daję lody, bo tak mnie Kasia nauczyła...
Nie, nie pytałam, kim są Boguś i Kasia...
K (zupełnie mi obca): Dzień dobry, nie wiem, czy kupować kawę, bo Boguś ma mi przywieźć... No ale dobrze, poproszę dziesięć deko miętowej.
Ja: Proszę uprzejmie.
K: I lody waniliowe do tego.
Ja: Niestety nie mamy lodów.
K: Ja wiem, ale ja do tego daję lody, bo tak mnie Kasia nauczyła...
Nie, nie pytałam, kim są Boguś i Kasia...
niedziela, 10 maja 2009
inaczej niz wszyscy
K: nasz dekoder ciagle wyswietla informacje o braku sygnalu z anteny!
N: najprawdopodobniej maja panstwo niepoprawnie ustawiona antene.
K: a mysli pani, ze to ma jakies znaczenie, ze z tej strony bloku, z ktorej mamy zamontowana antene nie ma zadnej innej, a z drugiej strony bloku jest ich mnostwo?
N: ...
czwartek, 7 maja 2009
Z zamiłowania
K: - Pani mnie chyba nie lubi.
Ja, z grzecznym uśmiechem oczywiście: - Ja w ogóle nie lubię ludzi. Dlatego tu pracuję.
Ja, z grzecznym uśmiechem oczywiście: - Ja w ogóle nie lubię ludzi. Dlatego tu pracuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
